May 25, 2019

ZŁODZIEJE i OSZUSCI (Polish)

Posted In: Announcements
  • Anonymous on: March 28, 2018 at 5:47 pm #58305

    Polska stała się krajem kryminalistów, złodziei i naciągaczy. Nigdy w życiu nie
    spotkałem się z tak dużą arogancją i tupetem jaki istnieje wśród
    polaków. Co jest najciekawsze to nie ma na nich żadnego prawa.
    Przykładem jest oszustwo które dokonano na moim znajomym w 2006
    roku. Cała sprawa nie wygląda zbyt interesująco i chyba nigdy się nie
    zakończy a już w szczególności na jego korzyść. Korupcja w rządzie
    daje wyraźny przykład jak ten kraj funkcjonuje. Pozwala to skorumpowanym
    organom wewnętrznym na swobodne operowanie i manipulowanie prawem.

    Poniższe oświadczenie jest opisem tragedii jaka spotkała mojego
    bliskiego znajomego w czasie pobytu w Polsce. Ten blog niech będzie
    przestrogą dla wszystkich Polaków za granicą którzy planują
    kiedykolwiek wejść w układy z Polskimi “Niby Biznesmenami”.

    Moje imię jest Longin Bugara. Będąc w grudniu 2006 roku w Polsce na
    okres świąteczny zaplanowałem zakup samochodu marki BMW X5 rok
    2003-2005. Zmęczyło mnie wypożyczanie samochodów za każdym razem
    przylatując do Polski.
    Z tego powodu postanowiłem mieć własny na stałe środek poruszania.
    Mój niby dobry znajomy pan Wiesław Janas doradził mi aby
    sprowadzić BMW X5 z Niemiec ponieważ wyniesie mnie to znacznie taniej
    niż kupowanie w Polsce .
    Pan Wiesław Janas polecił mi swojego znajomego pana Romana
    Myślikowskiego (sąsiada z tej samej wioski ) który niby sprowadza
    samochody z zagranicy .
    21 Grudnia 2006 roku podpisałem z panem Romanem Myślikowskim Umowę
    Zlecenia na przywóz samochodu BMW X5 z Niemiec.
    Pan Roman otrzymał ode mnie sumę w wysokości 4 tysięcy Euro jako
    zaliczkę za sprowadzenie samochodu (Umowę Zlecenia dołączam do
    listu).
    Na początku stycznia 2007 roku będąc już w Stanach Zjednoczonych
    otrzymałem telefon od mojego znajomego pana Wiesława.Pan Wiesław
    Janas poinformował mnie że sprawa z przywozem samochodu z Niemiec
    zaczyna być trochę skomplikowana.
    Oświadczył on że po rozmowie z panem Romanem Myślikowskim
    dowiedział się ze pan Roman ma dla mnie Samochód w Niemczech
    ,ale chcąc abym ja ten samochód otrzymał muszę dopłacić z góry
    różnice 12.500 euro.
    Pan Roman Myślikowski tłumaczył się tym że nie ma w tej chwili
    takiej gotówki aby dopłacić różnice, do zaliczki którą wcześniej
    otrzymał ode mnie.

    Zdjecie: Roman Myslikowski

    Chciałem zaznaczyć że z chwila podpisywania 21 grudnia 2007 roku
    Umowy Zlecenia pan Roman oświadczył mi że pozostałą sumę płacę
    dopiero po otrzymaniu samochodu .
    Nie byłem od razu z tego zadowolony, ale znajomy pan Wiesław
    zapewniał mnie o wiarygodności i uczciwości pana Romana
    Myślikowskiego.
    3 Stycznia 2007 roku wysłałem sumę 18.600 USD do pana Wiesława
    Janasa ( potwierdzenie przesyłki pieniężnej dołączam w liście). Jest
    to równowartość 13.000 euro różnica dopłaty do samochodu.
    Chciałem zaznaczyć ze Euro w tym czasie stało 3.90 złotych.
    9 stycznia 2007 roku w czasie przekazywania pieniędzy Pan Wiesław
    Janas podpisał z panem Romanem Myślikowskim Deklarację Odbioru
    Pieniędzy – Weksel In Blanko ( którą dołączam do listu wraz z wekslem);
    2 lutego dowiedziałem się ze pan Romana nie sprowadził planowanego
    samochodu z przyczyn niewiadomych. Tego samego dnia prosiłem mailem
    pana Romana Myślikowskiego o zwrócenie pieniędzy z dwóch powodów :
    Pierwsze – Umowa była aktualna tylko do 31 stycznia 2007 roku, a po
    drugie – zacząłem mieć wewnętrzne odczucie że ta cała sprawa z
    wyciągnięciem pieniędzy ode mnie była z góry nagrana prze pana
    Wiesława Janasa i Romana Myślikowskiego.
    Kontaktowałem się wielokrotnie telefonicznie i przez maila z obydwoma
    stronami â (mówię tutaj o panu Romanie Myślikowskim i Wiesławie
    Janas ) ale wszystko bez większych rezultatów ( dołączam listowną
    korespondencję mailową).
    Zdjecie: Wiesław Janas

    Pod koniec maja 2007 roku przyleciałem specjalnie do Polski aby
    wyregulować sprawę z panem Romanem i Wiesławem. Niestety ale bez
    powodzenia. W tym czasie postanowiłem aby złożyć sprawę na policji i
    Powiatowej Prokuraturze w Częstochowie.
    Po poinformowaniu o tym pana Romana a otrzymałem od niego ofertę
    zaniechania czynności prawnych na okres do 30 czerwca 2007 roku. Pan
    Roman swoim słowem zobowiązał się że pieniądze do tego czasu
    będą mi oddane.
    Pan Roman Myślikowski oświadczył pisemnie Aneksem NR 1 ( który
    dołączam w mailu) że ze względu na mój długi okres oczekiwania na
    pieniądze pan Romana zobowiązuje się na oddanie długu 16.500 euro
    plus 5000 euro extra za moje 7 miesięczne oczekiwanie. Na sumę
    całkowitą 21.500 euro .
    Pod zastaw pan Roman Myślikowski daje (jako hipotekę ) nieruchomość
    położoną w miejscowości Poczesna adres xxx.
    Jako powyższy Aneks podpisałem ( dołączam kopię do listu).
    Po dwóch tygodniach pobytu w Polsce wróciłem do Stanów.
    Z tego co później się dowiedziałem to w tym czasie nieruchomość
    nie należała do niego ponieważ wcześniej przepisał na syna i
    teściową.
    Niestety okres 30 czerwca 2007 roku minął a pieniędzy nie otrzymałem .
    Od czasu do czasu próbowałem się kontaktować z panem Wiesławem i
    Romanem telefonicznie, mailem,wielokrotnie przylatując do Polski, ale
    bez rezultatu.
    Każdy z nich zaczyna zrzucać winę na drugiego a w sumie nikt nie chce
    zwrócić moich pieniędzy.
    Wiem ze zaraz na początku stycznia 2007 z chwilą gdy przesłałem
    pieniądze na konto do Wiesława Janasa, Wieslaw zabrał sobie swoją
    działkę za pośrednictwo kradzieży.
    Od tego czasu zacząłem prowadzić oskarżenie przeciwko obydwom panom.
    Na początku marca 2008 roku przekazałem sprawę do adwokata pana
    Witolda Pospiecha z Myszkowa.
    Z pewnością każdy się zapyta dlaczego Myszków a nie Częstochowa,
    skąd ja pochodzę i gdzie przestępstwo zostało dokonane. .
    Otóż pan Roman Myślikowski był już karany za wyłudzanie pieniędzy
    na drugiej osobie.
    Wiem że przegrał sprawę która odbyła się w Myszkowie.
    Dlatego pomyślałem że łatwiej będzie dla mnie oddać sprawę na
    miejscu i przy okazji znaleźć lokalnego adwokata który jest zapoznany
    z tutejszym sądem.
    Adwokat Witold Pospiech
    Pana Witolda Pospiecha (adwokata) znalazłem na internecie.
    Zadzwoniłem. Pan Witold Pospiech oświadczył mi że nie ma najmniejszego
    problemu zacząć postępowanie sądowe przeciwko panom
    Romanowi Myślikowskiemu i Wiesławowi Janas.
    Co on potrzebuje to wpłatę sumy 4 tysięcy dolarów ( tysiąc na
    początek a resztę w spłatach ) i przesłanie meilem dokumentów do
    jego przeglądu.
    Dokumenty przesłałem mailem 6 marca 2008 roku a oryginały pocztą 10
    kwietnia 2008 roku. W kwietniu przesłałem mojej matce pieniądze aby
    doręczyła adwokatowi Witoldowi Pospiechowi tz. zaliczka równowartość 1000
    dolarów i 1051 złotych na opłaty sądowe.
    Minęło parę miesięcy od rozpoczęcia współpracy z biurem adwokackim
    pana Witold Pospiecha ale nic się nie poruszało z miejsca.
    Zadzwoniłem. Po rozmowie z panem Witoldem dowiedziałem się ze pan
    adwokat skontaktował się z panem Romanem celem odzyskania moich
    pieniędzy. Pan Roman obiecał donieść sumę 21.500 euro do trzech
    tygodni. Oczywiście tego nie zrobił.
    Sprawa się przedłużała.
    Występowałem wielokrotnie mailem i telefonicznie do biura pana Witolda
    Pospiecha o przyspieszenie procedury sądowej.
    Nigdy nie mogłem zastać ani jednego z adwokatów ( mówię tutaj o
    panu Witoldzie i jego pracodawcy pana Piotr który niby miał
    poprowadzić tą całą sprawę).
    Zacząłem odczuwać ze coś jest nie tak. Jest już ponad 6 miesięcy a
    sprawa nie posuwała się w żadnym kierunku.
    W końcu w listopadzie nastąpiła pierwsza sprawa w sądzie Okręgowym w
    Częstochowie Wydział I Cywilny przeciwko panu Romanowi Myślikowskiemu
    o nakaz zapłaty na sumę 84.065 złotych.
    Pan Roman Myślikowski odwołał się.
    30 Grudnia 2008 roku Sąd Okręgowy w Częstochowie Wydział Cywilny
    przyznał mi sumę wyzyej wymienioną. Suma ta jest równowartością 21.500 euro.
    Moje koszta w odzyskaniu pieniędzy od pana Romana już w tym czasie
    wynosiły około 30 tysięcy złotych.. Mówię tutaj o przylotach do Polski, adwokatach, sąd, itd.
    Cała sprawa została przekazana do komornika.
    Pan komornik sądowy Jerzy X próbował odzyskać czynnością
    egzekucyjną jakiekolwiek pieniądze, ale niestety pan Roman nic nie posiada.
    Nie pozostało mi nic innego tylko rozpoczęcie sprawy o kradzież i
    umyślne wyłudzenie pieniędzy przez Romana Myślikowskiego i Wiesława
    Janasa.
    Na początku stycznia 2009 roku zacząłem w poszukiwaniach nowego
    adwokata.
    Nie chciałem już używać pana Witolda X ponieważ przestałem dążyć
    go zaufaniem i zacząłem mieć wrażenie ze pracuje nie dla mnie a dla
    pana Romana Myślikowskiego.
    Niestety z chwilą poszukiwań adwokata zaczęły się problemy.
    Każdy z adwokatów do którego dzwoniłem nie chciał podjąć się tej
    sprawy tylko dlatego ze pan Wiesław Janas który brał udział w tym
    przestępstwie jest mężem pani Jolanty Janas która jest Sędziną Sądu
    Okręgowego w Częstochowie.
    Dopiero w maju tego samego roku tzn 2009 moja matka znalazła adwokata
    który obiecał podjąć się tej sprawy.
    Adwokat Lech X przystąpił do sprawy z dużym zapałem.
    Zaraz po otrzymaniu moich kopi dokumentów ( oryginały jeszcze były u
    adwokata Witolda X ponieważ nie miałem okazji ich odebrać ze względu
    na mój pobyt w Stanach) złożył wniosek do Prokuratury Okręgowej w
    Częstochowie o wszczęcie postępowania karnego przeciwko panom
    Romanowi Myślikowskiemu i Wiesławowi Janas.
    14 Września przyleciałem do Polski w celu złożenia zeznań przeciwko
    panom Romanowi Myślikowskiemu i Wiesławowi Janas.
    Przesłuchanie odbyło się na posterunku policji w Poczesnej i trwało
    około trzech godzin. Przekazałem policji kopię korespondencji
    pomiędzy mną a panami Romanem i Wiesławem i przedstawiłem słownie
    całą sprawę od początku do końca.
    Cztery dni później poproszono mnie jeszcze raz na posterunek policji w
    Poczesnej celem konfrontacji pomiędzy moją osobą i panem Romanem .
    Pan Roman zaczął zeznawać. Zeznania były wielkim kłamstwem .
    Jeszcze nie spotkałem się z osobą która siedząc obok mnie może
    posunąć się do takich oszczerstw i kłamstw.
    Przesłuchanie odbywało się na zasadzie pytań.
    Pan inspektor X zadawał pytania na które odpowiadaliśmy w kolejności.
    Po moim przesłuchaniu na Policji w Poczesnej kolo Częstochowy pan
    inspektor X który mnie przesłuchiwał pożegnał pana Romana a przy
    tym prosząc mnie abym pozostał przez chwile.
    Po wyjściu pana Romana pan inspektor X otworzył swoją teczkę z
    dokumentami i pokazał mi kopię dokumentu UMOWY ZLECENIA ( która była
    podpisana przeze mnie i pana Myślikowskiego 21 grudnia 2006 roku).
    Okazuje się że kopia umowy którą doręczyłem mojemu nowemu
    adwokatowi Lechowi X jest inna niż ta która pan Romana i mój poprzedni
    adwokat Witold X przedstawili na komendzie.
    W mojej umowie w trzeciej Lini widnieje wzmianka dotycząca pana
    Wiesława Janasa REPREZENTOWANYM PRZEZ WIESŁAWA JANASA a ZAM
    POCZESNA UL. xx
    W oryginalnej umowie przedstawionej przez pana Romana jak również
    przesłanej kopi od adwokata Witolda X tej wzmianki nie ma.
    Chciałem zaznaczyć ze grudniowa umowa zlecenia z 2006 roku była
    przygotowana w dwóch egzemplarzach. Dla każdej z osób po jednej.
    Ręce opadły mi całkowicie z chwilą gdy zobaczyłem ten dokument. Nie
    wiedziałem jak mam odpowiedzieć na to pytanie.
    Pan Inspektor sporządził protokół wyjaśniający ze ja nie jestem
    pewny skąd się wzięły dwie różne umowy.
    Wszystko zaczęło się obracać przeciwko mnie. W tym momencie to ja
    zacząłem być tą podejrzaną osobą a nie Roman i Wiesław.
    To ja zacząłem być krymimalistą w oczach prokuratora i policji.
    Nie miałem oryginału Umowy tylko kopię która miałem w dokumentach i
    w komputerze.
    Oryginały wysłałem do Adwokata Witolda X jeszcze w kwietniu 2008
    roku.Nie miałem żadnego podparcia…..
    Policjant YY poprosił mnie o wypisanie kilku kartek papieru celem
    sprawdzenia mojego charakteru pisma u grafologa.
    Po czterech godzinach roztrzęsiony wróciłem do mojej mamy domu gdzie
    się zatrzymałem na okres pobytu w Polsce.
    Do końca nie mogłem zrozumieć jak to się stało .
    Otworzyłem mojego laptopa i wszedłem na mój mail mrlongin@yahoo.com
    Wiedziałem że wszystkie maile pomiędzy mną a panami Romanem,
    Wiesławem i Witoldem Pospiechem mam zasejwowane (zabezpieczone) w bazie
    internetowej YAHOO .
    Otworzyłem stronę z dnia 6 marca 2008 roku. Jest to dzień kiedy
    przesłałem mailem panu Witoldowi Pospiechowi przeskanowane kopie dokumentów.
    Nie mogłem uwierzyć własnym oczom.!! Umowa Zlecenia którą otrzymał
    pan adwokat Witold Pospiech ode mnie wyraźnie odzwierciedla wzmiankę dotyczącą pana
    Wiesława Janas. Czyżby to możliwe że pan adwokat wraz z panami
    Romanem i Wiesławem zrobili przekręt stulecia ??
    Podmienili Papiery!.
    Mogę się tylko domyślać dlaczego to zrobili.
    Pan Wiesław Janas przestraszył się tej całej procedury oskarżającej
    jego reputację jak również żony która jest sędzią i osobą na
    wysokim stanowisku państwowym.
    Zona Wiesława pani Jolanta musiała wpłynąć na adwokata Witolda
    Pospiecha do podmiany Umowy celem wykluczenia męża z jakichkolwiek podejrzeń.
    W tym samym dniu moj nowy adwokat adwokat Lech X został powiadomiony przeze mnie o
    całej tej sytuacji.
    Sam nie mógł uwierzyć że adwokat może posunąć się do tego stopnia.
    Moje pytanie jest……..
    Czy istnieje w Polsce jeszcze ETYKA ADWOKACKA ,MORALNOŚĆ i
    ZAUFANIE KLIENTA DO SWOJEGO PRAWNIKA.?????????????????????
    Wydaje mi się że chyba nie .!!
    Zbyt duża korupcja i zbyt niskie kary pozwalają przestępcom na
    wykorzystywanie systemu.
    Tak na marginesie chciałem zaznaczyć ze w 2009 roku pan adwokat
    Pospiech został wybrany Dziekanem Okręgowej Rady Adwokackiej w
    Częstochowie. Jest to pierwszy przepadek aby dziekanem ARO został
    wybrany adwokat nie z Częstochowy.
    Po dwóch tygodniach pobytu w Polsce wróciłem do Stanów.
    Jeszcze przed wyjazdem zarządzałem od mojego adwokata Lecha X o
    wniesienie apelacji do Prokuratury w Częstochowie w sprawie oszustwa i
    przywołanie pana Romana i jego syna ( który był przy przygotowaniu
    papierów UMOWY ZLECENIA) celem porównania ich pisowni u grafologa.
    Z tego co wiem obydwaj panowie wstawili się .
    W grudniu 2009 roku nastąpił mały problem. Oryginały które otrzymał
    adwokat Witold Pospiecha ode mnie w kwietniu 2008 roku cały czas pozostawały u
    niego w kancelarii.
    Mój adwokat Lech X zwracał się wielokrotnie do adw.Witolda X o zwrot
    dokumentów (posługując się moim upoważnieniem) ale bez pozytywnych
    rezultatów.
    Pan Witold X oświadczył że oryginały doręczy tylko mnie, osobiście.
    Zaczął się problem ponieważ grafolog nie może nic zrobić jeżeli
    nie będzie miał oryginałów do porównania .
    Zostałem ponownie wezwanie na policję na grudnia 2009 roku tym razem
    jako oskarżony a nie świadek jak poprzednio było.
    Nie mogłem przylecieć w grudniu ze względów osobistych ( mam piątkę
    dzieci i ze względu na okres szkolny było to niemożliwe) sprawa
    została umorzona przez Prokuratora Panią Edytę Nowak na korzyść
    Romana i Wiesława.
    W styczniu postanowiłem przylecieć do Polski celem rozmowy z
    prokuratorem i odbioru oryginałów-dokumentów od adwokata Witolda Pospiecha.
    W dniu 28 stycznia 2010 roku pojechałem do kancelarii adwokata Witolda
    w Myszkowie.
    Pana Witolda Pospiecha nie zastałem. Pani sekretarka przygotowała mi teczkę z
    orginałami i całą korespondencją prowadzoną pomiędzy mną a
    adwokatem.
    Po otwarciu teczki przy biurku sekretarki i przeglądzie papierów
    zauważyłem ze orginalna UMOWA ZLECENIA nie jest ta którą wysłałem do
    adwokata na początku kwietnia 2008 roku ale ta przedstawiona w komisariacie Poczesna.
    Gdy zacząłem przerzucać kartki w teczce znalazłem kopię dokumentów
    które wysłałem mailem do adwokata Pospiecha w marcu 2008 roku.
    Znajdowała się tam UMOWA ZLECENIA ta która miała wzmiankę o
    Wiesławie Janasa.
    Wskazałem ten dokument pani sekretarce do porównania, pytając się
    dlaczego są dwie różne Umowy Zlecenia.Nie wiedziała co odpowiedzieć..
    Pani sekretarka oświadczyła ze jeżeli mam jakieś wątpliwości to
    proszę zostawić teczkę i odebrać ją jak adwokat Witold będzie w
    biurze. Po telefonicznej konfrontacji z moim nowym adwokatem panem Lechem
    X doszlismy do wniosku ze lepiej jednak będzie aby zabrać teczkę od
    adwokata Pospiecha.
    Dokumenty zabrałem i doręczyłem adwokatowi Lechowi X.
    W dniu 2 Lutego 2010 roku spotkałem się z panią prokurator Edytą
    Nowak celem odnowienia dochodzenia.
    Z obserwacji pani Edyty doszedłem do wniosku że nie jest to zbytnio
    przychylna osoba. Wnioskuję to z tego względu ze z chwilą gdy
    oświadczyłem jej że Umowa Zlecenia została podmieniona przez mojego
    poprzedniego adwokat pana Witolda Pospiecha i Romana Myślikowskiego, to pani
    Prokurator zaczęła się śmiać histerycznie. Chciałem jej również
    przedstawić dokumenty do porównania oświadczyła że ona nie jest od
    tego. Grafolog zajmuje się tymi sprawami….
    Najbardziej obawiam się ze prywatne jak również służbowe kontakty
    jakie są pomiędzy panią sędzina Jolanta Janas (zona Wiesława ) i
    prokuratorką Edyta Nowak mogą źle wpłynąć na dalszy ciąg mojej
    sprawy…. oczywiście na moją niekorzyść.
    Adwokat Lech X odnowił postępowanie przeciwko panom Romanowi i
    Wiesławowi.
    Sprawa zaczęła nabierać powoli rozpędu .
    15 Marca 2010 roku odbyła się Odwoławcza Sprawa Sądowa.
    Mój adwokat wstawił się jako osoba reprezentująca mnie. Poprosiłem
    również moją mamę o pójście na sprawę (mama była również
    przesłuchiwana na policji w Poczesnej jako świadek w połowie 2009
    roku). Niestety mamę wyprosili z sali rozpraw bezdowodowo.
    Sprawa odbyła się w poniedziałek a decyzja została wydana w piątek
    Okazuje się że sąd nie ma wystarczających dowodów aby kontynuować
    oskarżenie przeciwko panom Romanowi Myślikowskiemu i Wiesławowi Janas.
    Nie wiem co mam dalej robić? Czy nie pokazałem wystarczających
    dowodów kradzieży i oszustwa jakie dokonano na mnie?
    Widzę że nie jestem wstanie znaleźć sprawiedliwości i prawa w
    mieście gdzie panuje grupa prokuratorów, sędziów, adwokatów
    trzymająca się razem i kierująca własnym prawem.
    Byłem w 100% pewny ze panowie Roman, Wiesław i Witold bedą
    pociągnięci do odpowiedzialności karnej za sfałszowanie papierów i
    wyłudzenie pieniędzy.
    Po ostatnich wydarzeniach zaczynam w to wątpić czy cokolwiek uda mi
    się odzyskać.
    Zrobię wszystko aby adwokat Witold X stracił swoją licencję
    prawniczą.
    To oni sprowadzili mnie na drogę kompletnego rozstrojenia nerwowego i
    poniżenia mojej osoby w oczach prokuratory i organów policji
    zwłaszcza że w życiu nie popełniłem żadnego przestępstwa. Nawet
    głupiego mandatu nigdy nie otrzymałem.
    Jestem ojcem pięciorga dzieci i zawsze moimi kryteriami jest uczyć ich
    uczciwości, rzetelności i dobroci do drugiej osoby.
    Najbardziej boję się o moją 76 letnią matkę która jest schorowana
    i która najbardziej przeżywa tą całą sprawę.

    Ps Niestety ale straciłem mamę. Zmarła mi dwa lata pozniej.

    Dalszy ciąg nastąpi wkrótce
    ………………………………………………………..
    Może ktoś z was przyjdzie z dobrą radą lub pomocą….Czekam na
    odpowiedzi….
    POTRZEBUJE ZDJECIE ROMANA MYSLIKOWSKIEGO JEZELI KTOKOLWIEK JEST W POSIADANIU PROSZE WYSLAC NA MEILA wolnemedia24@gmail.com
    P.s. POTRZEBUJE ZDJECIE ROMANA MYSLIKOWSKIEGO
    JEZELI KTOKOLWIEK JEST W POSIADANIU PROSZE WYSLAC NA EMAIL wolnemedia24@gmail.com

    • This topic was modified 1 year, 1 month ago by  .
Viewing 1 post (of 1 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Translate »